środa, Luty 7, 2018

Rozmowa z przyjacielem: Może to dziwne pytanie, ale interesuje mnie co jest największym wyzwaniem dla ludzi podczas warsztatów oraz w trakcie wykonywania zabiegów?

- Nie ma dziwnych pytań, warto pytać. Z obserwacji wynika, iż doświadczenie subtelnych technik, chwytów, tak samo podczas wykonywania, ale czasem także w samym odbiorze jest sporym wyzwaniem.

- Po obu stronach, tak to rozumiesz? (...)

  1. Wykonanie specyficznych technik np. podczas zabiegów w obrębie twarzy, polega na bardzo precyzyjnej pracy. Wpierw jest sam dotyk, potem mikromanipulacje na poziomie skóry, następnie dopiero na mięśniach. Wszystko odbywa się w synchronizacji z oddychaniem, w dużym skupieniu. Czasem musimy pracować wpierw dystalnie od centrum napięć, bólu.

Tak, to bywa sporym wyzwaniem, zwłaszcza jeśli ktoś pracuje z reguły bardzo intensywnie lub wykonuje zabiegi w obrębie większych partii ciała: skóry, powięzi, mięśni. W tym przypadku musimy się całkowicie przestawić na bardzo subtelne techniki i czasem są spore problem z cierpliwością, wyczuciem. Tu nie ma drogi na skróty, są bardzo precyzyjne, konkretne chwyty. Tu wolę termin chwyty niż techniki, bardziej oddają sens sposobu pracy.

  1. Podobnie bywa podczas pracy z twarzą u podopiecznych. Oczekują czasem dosyć intensywnej pracy, ciągłej akcji, zwłaszcza jeśli są w silnym stresie, nie potrafią zwolnić. Poza tym bywa że przychodzą z przeczytanymi lub zasłyszanymi sugestiami, czasem zobaczą w internecie jakiś filmik, ale tu potrzebna jest indywidualna praca.

Jednakże zupełnie inaczej, co wymaga wyczuwania po obu stronach subtelnych reakcji, bywa z osobami w dużym napięciu, z problemami psychosomatycznymi, w chronicznych bólach, po urazach. Czasem także u osób po dłuższych zabiegach stomatologicznych, można twarzy przywrócić naturalną mimikę, harmonię.

Generalnie pracujemy miękko, głęboko, warstwowo, bezboleśnie, to nie jest slogan, ale wytyczne. Warto jednak przed zabiegiem wytłumaczyć dlaczego tak.

- Unikasz terminu masaż, zamiennie stosujesz terminy praca z twarzą, opracowanie, dlaczego?

Masaż ma swoje konotacje. Ludzię od razu wyobrażają sobie że to będą jakieś: głaskania, rozcierania, ugniatania, itp. Ale tu są inne techniki. Czasem pracujesz warstwowo, poruszając tkankami miękkimi bardzo precyzyjnie, z małą amplitudą i częstotliwością, na milimetry. Innym razem podciągasz tkanki, stymulujesz włókna, bardziej przymomina to subtelne manipulacje.

- Może ludzie nie są świadomi, iż można precyzyjniej, bez intensywnej, siłowej pracy?

Przywrócenie naturalnej, żywej twarzy, harmoni, a także dobry efekt liftingu wymagają precyzji, cierpliwości oraz odczuwania właśnie tych subtelnych reakcji. Jest to sporym wyzwaniem dla obu stron. Nie każdy potrafi sie przestawić.

Więcej na temat na stronie:

http://www.bodyworker.pl/1_8_twarz-emocjonalna.html

środa, Styczeń 17, 2018

Poeta mawiał: „Ciało jest harfą duszy i od nas samych zależy czy wyda piękną i czystą melodię, czy dysonansem zgrzytliwym zadźwięczy” Khalil Gibran. Ten cytat dawno temu bardzo mi się spodobał, jeszcze na początku praktyki zawodowej. Może i z duchowym akcentem, może też jest to raczej czysty przykład psychosomatyki. Potem odnalazłem: Radość serca wychodzi na zdrowie, duch przygnębiony wysusza kości.” No proszę, jeszcze lepiej, tym razem z Księgi Przysłów, 17:22.  

Czasem jeden cytat daje więcej niż godzinne wykłady i studiowanie kolejnych opasłych książek, pod warunkiem, że praktykujesz i zrozumiesz sens danego cytatu.

Jakiś czas temu pomyślałem jak dokładnie i najkrócej sformułować to, kim i jak się zajmuję, co jest filarem praktyki, tak, aby inni zrozumieli. Kiedy napisałem na wizytówce hasło: Można żyć w ciągłym napięciu, ale po co? Zrozumieli to bardzo szybko korzystający z zabiegów. Czy można żyć w ciągłym napięciu? Można, tylko po co i jak długo?

Z czasem rozumiemy iż relaks, chwilowe odprężenie, a uwalnianie napięć, to zupełnie inny wymiar, inna rzeczywistość, uwalnianie to proces. Nie ma sensu ładować nierozładowanych akumulatorów. Można ciągle napinać struny, ale w końcu (…)    

Wtorek, Styczeń 16, 2018

Kiedyś byłem przekonany że prawdziwy tryumf ducha nad materią odnoszą sportowcy, odkrywcy, zdobywcy, itp. Także często ich podziwiałem. Ale w sumie ci pierwsi mogą w najgorszym przypadku odpuścić, inni zdystansować się lub spróbować innym razem.

Później, przede wszystkim z uwagi na pracę z ludźmi, zrozumiałem że tryumf ducha nad materią odczuwają tak naprawdę ludzie żyjący z chronicznym bólem, chronic pain patients. Tym bardziej iż oni w żadnym razie nie mogą odpuścić. Czy zdystansować się, to zależy. Nie mogą próbować innym razem, bo aby godnie żyć muszą podejmować wyzwania codziennie. Większość z nas nie wyobraża sobie jaki podejmują wysiłek, zarówno fizyczny, jak i psychiczny, aby wstać, rozruszać się, ustabilizować i jeśli to możliwe, podjąć prywatne, a tym bardziej zawodowe wyzwania.

Spotykałem takich którzy swoją pozytywną energią mogą obdarować kilka osób i to czynią. Ludzie wokół nich, nie mają pojęcia z czym oni muszą się codziennie zmierzyć.
Dla mnie to niesamowici ludzie, cisi tryumfatorzy. I choć nie zawsze im się udaję, nie na wszystko mają wpływ, czasem tracą sprawczość, ale walczą, codziennie. (…)

Poniedziałek, Styczeń 15, 2018

(…) - Pomyślałeś teraz o emeryturze w sensie dosłownym? Pytając znajomego:

- Mógłbym być emerytem lub rentierem od kilkunastu lat, ale tu nie chodzi tylko o firmę i pracowników. Uśmiecha się.

- A ilu jest ich obecnie?

- Około 120, ale nie chodzi o to że mam tylu pracowników, ale o 120 rodzin. Prawie 70-cio letni mężczyzna, pogodny, inteligentny, wysportowany, lubi porozmawiać podczas sesji. Zapracowany ale zawsze punktualny, dusza człowiek. Z takim samym zaangażowaniem rozmawia o sprawach zawodowych jak i o historii, etnologii, sztuce.

Jeden z wielu rozpoczynał od przysłowiowego ścierniska, kawałka pola kupionego na kredyt i dobrego pomysłu. Bez kapitału, układów czy bogatych rodziców, z zarobionym pierwszym groszem na myciu okien w spółdzielni, tak rozpoczął przygodę z transformacją. Kiedy znajomi pracowali na etatach i korzystali z wczasów z FWP, on tyrał po kilkanaście godzin dziennie. Pracując tylko na swoim, stwarzał kolejne miejsca pracy, rozwijał się, zdobywał kompetencje firma rozkwitła.

Co, nie przywykliście do takiego obrazu polskiego przedsiębiorcy? Macie inny obraz? To nie czytajcie dalej. Ale proszę, nie wypowiadajcie się o pracy przedsiębiorców, jeśli nie macie o tym bladego pojęcia. (…)

Sobota, Styczeń 6, 2018

Nie potrafię pracować w ten sposób, ja tego nie czuję, nie moje klimaty. Od czasu do czasu słyszymy takie komentarze od wykwalifikowanych terapeutów. Nie oznacza to braku kwalifikacji czy kompetencji, ale po prostu człowiek poprzez doświadczenie wie, jak potrafi pracować z drugim człowiekiem, w czym czuje się dobrze, na ile jest w danym stanie pomóc. To są min. cechy psychofizyczne praktyka, terapeuty, można je do pewnego stopnia rozwinąć, lub też ukierunkować praktykę w ten sposób aby być skutecznym w określonych stanach, warunkach, zabiegać. Jeden czuj się świetnie stricte w zabiegach terapeutycznych, inny wyczuwa bardziej subtelne reakcje, wykonuje całościowe, ogólne zabiegi, sesje.

Zdarza się iż po kilku latach doświadczeń, praktyk skręca na zupełnie inne tory, odkrywa jak chce dalej pracować i co ma rzeczywiście do zaaferowania ludziom. To zupełnie normalne, minęły czasy kiedy każdy zajmował się wszystkim, jest czas na ukierunkowania ale i na zrozumienie współpracy z innymi specjalistami, tak aby osiągnąć jak najlepsze rezultaty w pracy z człowiekiem.

Podejście do człowieka biorąc pod uwagę różne czynniki wpływające na jego stan zdrowia, nie tylko urazy, dolegliwości fizyczne, pracę w wymuszonych warunkach, ale także długotrwały stres, urazy które nastąpiły w specyficznym stanie psychicznym, hamowanie ekspresji emocjonalnej, traumę, słowem wpływ stanów psychicznych na ogólną kondycję, zdrowie, to podstawowe zagadnienia w reakcjach psychosomatycznych.

Bardzo często o skuteczności terapeutów decydują tu dodatkowe kompetencje. Umiejętność nawiązania kontaktu, odpowiednich relacji, empatia, ale i też konsekwentne prowadzenie zabiegów, sesji z zapewnieniem poczucia komfortu, bezpieczeństwa i zaufania. Podopieczni: pacjenci, klienci mają często potrzebę rozmowy, zwłaszcza bycia wysłuchanym, ale bez oceniania ich. Innym razem potrzebują po prostu ciszy. (…)   

Sobota, Styczeń 6, 2018

Na stronach internetowych, wizytówkach lub przedstawiając się bezpośrednio, osoba do której kierujesz informacje chce znać dwa podstawowe fakty: Kim jesteś zawodowo (kwalifikacje, główne wykształcenie) i czym się zajmujesz, przykład:

Jestem dyplomowanym masażystą, pracuję z człowiekiem najczęściej w ramach nurtu body work, oznacza to nie tylko masaż ale pracę z ciałem, poprzez ciało. W zależności od potrzeby zajmuję się zabiegami w celu: terapeutycznym, profilaktycznym, zagadnieniami zdrowotno-estetycznymi i relaksacją w profesjonalnym znaczenie.

Główne moje zainteresowania oraz praktyka związane są z zagadnieniami psychosomatyki: uwalniania napieć, głębokiej relaksacji, zmniejszanie skutków silnego stresu w tkankach miękkich, elastyczność, gracja ciała, ruch, itd.

W nurcie body work masaż jest jednym z elementów, skupiamy się także na oddechu, elastycznym ruchu, bardziej subtelnych odczuciach. Także na samym dotyku w terapii ale i w komunikacji interpersonalnej.

Sobota, Styczeń 6, 2018

Kwalifikacje, a kompetencje zawodowe, to ciągle mylone pojęcia. W praktyce jednym z najważniejszych aspektów pracy z człowiekiem jest umiejętność nawiązania kontaktów, zwłaszcza w sposób naturalny. Pracujesz z człowiekiem według odpowiednich standardów, to kwalifikacje stają się mniej istotne. Dotyczy to zwłaszcza usług, gdzie bardzo ważnym elementem jest dotyk w terapii ale i w komunikacji interpersonalnej, także umiejętność rozmawiania, zwłaszcza słuchania bez oceniania. (...)
Jak budować zaufanie, poczucie bezpieczeństwa, pracować w dobrych, odpowiednich relacjach i zapewnić wysokie standardy usług, zwłaszcza jeśli prowadzisz niewielką (ukierunkowaną) praktykę ale z zaangażowaniem. Informacje krok po kroku w blogu. Aby zrozumieć różnice, jeden z obszernych artykułów:

https://masazystawdrodze.wordpress.com/2017/07/26/dotykajac-spokoju-radosci-czasem-smutku-czyli-psychosomatyczne-aspekty-masazu/

Szukaj