środa, Listopad 27, 2019, 00:27

- Dlaczego od pewnego czasu na wykładach, konferencjach, targach, zajmujesz się tematami dotyczącymi raczej celu wykonywanych zabiegów, możliwości, oczekiwań, ale rezygnując z promowania autorskich metod?
- Przede wszystkim zajmowałem się i zajmuję popularyzacją: masażu, nurtu body work, jeśli już to promocją zdrowia. Bardziej interesowało mnie i tak jest nadal w praktyce określenie celu, możliwości i konkretnych oczekiwań osób korzystających z zabiegów. Dostrzegałem także bardziej niszowe potrzeby pacjentów, klientów, ale obce było mi podążanie za trendami, modami. Podstawą była i jest praktyka, a metody schodzą na dalszy plan. (…)
- Ale przecież przez tyle lat prowadziłeś szkolenia z IMBW, Integracyjnego masażu, nurtu body work, modelowania na przykładzie DMA, czy twarzy emocjonalnej jako metod.
- Nie metod, raczej koncepcji, opracowań, a to spora różnica. Zaczynałem szkolenia kiedy w kraju przykładowo masaż był kojarzony z zupełnie biernymi zabiegami, bez poczucia jakiejkolwiek sprawczości czy świadomości pacjentów, czy klientów. Jak można zauważyć: Integracyjny Masaż Body Work integruje i związany jest z psychosomatycznymi aspektami, a w całej sesji stosuje się elementy: dotyku, właściwego masażu, ruchu, w synchronizacji z oddechem, etc. W modelowaniu na przykładnie DMA także sama nazwa wskazuje jaki jest cel zabiegów. Ostatnie lata to bardzo duże zainteresowanie koncepcją: Twarz Emocjonalna od strony korzystających jak i podczas szkoleń. (...)

- Czy nie myślałeś aby to dalej rozwijać? Napisałeś i wydałeś kilka książek, a może warto je przetłumaczyć na język angielski? Podobnie z nazwami metod, lub jak wolisz: opracowań.
- Dajmy na to że nazwiesz metodę: „MITEMO”, albo „TEMIMO”, to tylko przykład od skrótów: Masaż Integracyjny, Twarz Emocjonalna, Modelowanie, itd. brzmi w sumie ciekawie, orientalnie, prawda? Przez lata obserwowałem promowanie na różnych targach, konferencjach, zwłaszcza Spa, tzw. autorskich metod, ale po 3-5 latach już prawie zapominano o nich, z pewnymi wyjątkami. Były bardzo intensywnie promowane, pomimo braku jakichkolwiek publikacji, artykułów, a co dopiero badań. Ale bardzo możliwe że wielu osobom pozwoliły coś odkryć, nowe horyzonty, mozliwości. Taki jest w pewnym sensie rynek usług i szkoleń.

Znacznie łatwiej jest w kraju promować coś co przyszło z zagranicy. Widziałem także jak niektórzy „zatracali” się jedynie w prowadzeniu szkoleń, ale kiedy zaczęły się problemy z beneficjentami, nie potrafili się odnaleźć na nowo w praktyce. Każdy ma swoją drogę. (…)
- Sporo prowadziłeś wykładów na kongresach, targach, kursach, szkoląc, także pisząc i wydając książki, a jednocześnie intensywnie prowadząc praktykę zawodową, jak to się da ogarnąć?
- Podkreślam, dla mnie podstawą była i jest praktyka, a potem ewentualnie prowadzenie dodatkowych szkoleń. Jako jeden z pierwszych praktyków w połowie lat 90-tych XX w. miałem okazję popularyzować w pracy z ludźmi w praktyce takie zagadnienia jak: masaż i nurt body work, zabiegi na terenie firm, modelowanie, rewitalizację po porodzie, zabiegi antystresowe, aspekty psychosomatyczne, ale także pracę z powięzią czy naturalny lifting oraz postępowanie po niektórych zabiegach z zakresu chirurgii plastycznej, etc. Od 1994 roku w różnych szkoleniach które prowadziłem brało udział setki, potem tysiące osób. Ale już dawno temu zauważyłem, że tuż po kursach ludzie opisują nowe doświadczenia, zabiegi, lecz od razu wymyślają sobie inne nazwy do swoich zabiegów. (…)
Co ciekawe także zagranicą wielu moich kursantów korzysta z doświadczeń, ale rzadko znajdziesz informacje że coś pochodzi z polskiego doświadczenia. W pewnym sensie to trochę smutne i daje do myślenia. Po prostu obserwuję, ale nie oceniam. (…)
- Czyli zdecydowanie jeśli jedziesz na kongresy, targi czy sympozja, przede wszystkim popularyzując dalej mniej znane i niszowe oczekiwania i możliwości?
- Zdecydowanie tak, jeśli mnie zapraszają to po prostu jadę. Przykładem są aspekty psychosomatyczne, zabiegi i sesje antystresowe, czy problematyka zdrowotno-estetyczna.

Na konferencji kilka dni temu obserwowałem reakcje min. młodszych adeptów. I na tyle na ile wzrok mi pozwala, widziałem zaskoczenie i zaciekawienie tym o czym mowa. Jest czas na takie cenne spotkani i prowadzenie szkoleń.

Ale przede wszystkim praktyka, bezpośrednie relacje z ludźmi, a jak czas pozwoli … zobaczymy. Jeśli szkolenia, to raczej w małych, kameralnych grupach.

Kilka nowych projektów czai się i w pewnym sensie wracam do źródeł. (…)

 

https://www.youtube.com/watch?v=WquNuA71iQE

 


Nowy blog Bodyworker w drodze, czyli wolny zawód, to nie tylko blog, ale tożsamość zawodowa, praktyka i rozwój. Podpowiedzi jak można się rozwijać zawodowo, zwłaszcza jeśli ktoś dopiero startuje, lub nie wie co dalej i jak można ukierunkować praktykę w bezpośrednich kontaktach z człowiekiem. Co ciekawe, poprzednie blogi prowadzone przez kilka lat wykazały, iż nie wiadomo kogo rzeczywiście zainteresują i zainspirują. Pisane były zarówno dla korzystających z zabiegów, podopiecznych oraz praktyków, dyplomowanych masażystów, masażystek.


Z korespondencji wynika jednak, iż zainteresowały zarówno masażystów, fizjoterapeutów, ale także psychologów, kosmetyczki, kosmetologów, instruktorów, a także lekarzy.
Ponadto kilka projektów praktycznych oraz informacji kierowanych zarówno do praktyków jak i korzystających z zabiegów nurtu body work.

Nowy blog ma o wiele szerszy zakres tematyczny, zapraszam, powyżej:

 
 
 
 
 
 

Poniżej poprzednie blogi, prowadzone przez kilka lat:

 

https://masazystawdrodze.wordpress.com/

 

W drodze, czyli dla tych którzy cenią sobie bezpośrednie spotkania,

 

wymianę doświadczeń, kontynuację nauki, chcą uczestniczyć w wykładach,

 

warsztatach w celu poszerzenia horyzontów, rozwoju zawodowego i osobistego.

 
 
 
 
 
 

Słowem różne tematy nie tylko stricte zawodowe, a termin masaż jest tutaj filarem obok promocji zdrowia.

 

Blog Dotyk Masaż Bodywork przede wszystkim dla praktyków: https://dotykmasazbodywork.wordpress.com/

 

Blog Bodywork Piotr Szczotka in english: https://bodyworkpiotrszczotka.wordpress.com/

 

Z podziękowaniem za współpracę, gościnność i zaproszenie na wykłady, prezentacje, warsztaty w szkołach na uczelniach i w firmach.

W drodze, program dla firm w miastach lub podczas konferencji w terenie.

Sporo rozpoczynających praktykę osób pyta czy to ma sens, kupić sobie krzesło i masować podczas wydarzeń, w firmach, na spotkaniach. Czy ma sens to zależy co masz faktycznie do zaoferowania. Dla mnie masaż na krzesłach jako praktyka miał sens jak zaczynaliśmy takie projekty, czyli ponad 20 lat temu, ale dzisiaj potrzeby są zupełnie inne. Oczywiście podczas tzw. wydarzeń, spotkań krzesło króluje (tradycja work-site), także praktyczna mobilna mata (opcjonalnie), ale już w firmach, w bardziej kameralnych warunkach krzesło to archaizm.

Mowa tu o programach typu: health promotion program in workplace). Pracując z twarzą, stopami i łydkami, grzbietem, ramionami, czy podczas sesji profilaktyczno-relaksacyjnych, podstawą jest lekki, składak czasem mata do ćwiczeń.

Dla mnie jako praktyka, sukcesem jest także przeniesienie zachowań prozdrowotnych poza pracę, do życia prywatnego. Czyli słów kilka o masażu i ewolucji projektów dla firm:
 
SZKOLENIA  DLA  PRAKTYKÓW:  INDYWIDUALNYCH  OSÓB,

FIRM,  GABINETÓW,  SPA,  U  PAŃSTWA  NA  MIEJSCU

ZAPRASZAM  DO  WSPÓŁPRACY W POLSCE I ZAGRANICĄ

SKRYPT  I  LITERATURA  DOTYCZĄCA  TEMATU
Liczba odwiedzin: 175
Ta strona może korzystać z Cookies.
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.

OK, rozumiem lub Więcej Informacji
Informacja o Cookies
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.
OK, rozumiem