środa, Kwiecień 24, 2019, 09:11

Praktyka zawodowa zarówno w gabinecie jak i w terenie: w firmach i w domach oraz udział w konferencjach i szkoleniach pozwala na głębsze dostrzeganie i analizy jak zmienia się praktyka, w jakim kierunku zmierza. Nie tylko w oparciu o doświadczenia własne ale spotykanych ludzi, dotyczy to konkretnych oczekiwań klientów, ich realnych potrzeb i możliwości. Bezpośrednia praca z ludźmi dostarcza także informacji co do potrzeb w zakresie szkoleń, warsztatów. Kilka podstawowych informacji, ufam iż warto się nad tym zastanowić.  

W praktyce własnej i podczas rozmów coraz częściej pojawiają się tematy: Powrót do zabiegów całościowych, ale ze szczególnym uwzględnieniem np.: grzbietu, twarzy, łydek, stóp: (…). Zauważanie dodatkowych pozytywnych efektach przez samych korzystających z zabiegów. (…) Zakres wykonywanych zabiegów, sesji, różne miejsca praktyk, kameralnie i komfortowo. Dostosowanie metod do konkretnych potrzeb, oczekiwań, podwyższanie jakości usług zamiast jej ilości.  Natłok informacji i zmęczenie terminologią. Wzrost zainteresowania regularnym korzystaniem z zabiegów, w tym mobilnych, inna świadomość, dwa w jednym, współpraca w zespole. (…)  

Zakres wykonywanych zabiegów, sesji: Konkretne fakty z doświadczeń w praktyce wskazują na to, iż jeśli już ludzie znajdują czas, to oczekują raczej ogólnych (jeśli ktoś preferuje określenie także całościowych) zabiegów, ale ze szczególnym uwzględnieniem np.: grzbietu, twarzy, łydek i stóp. Oczekują także w gabinetach i w praktyce mobilnej ogólnych zabiegów ale zarówno z elementami masażu leczniczego, inni zaś z modelowaniem miejsc problemowych, uelastycznianiem, także profesjonalnej relaksacji, etc.

Jednakże wspomniana relaksacja dotyczy bardziej profesjonalnych, specjalistycznych metod w sytuacji silnego stresu, chronicznych napięć, czasem sytuacji post traumatycznych, co wymaga sporego doświadczenia i skupienia. Tym bardziej iż jest zauważalna coraz częściej spontaniczna potrzeba rozmowy, wysłuchania, ale bez oceniania. Tu kłania się także psychosomatyka, potrzeba empatii, pokory, a nie zakładanie z góry iż każdy tzw. relaksacyjny zabieg, sesja, przebiegać będzie według ustalonego schematu, przeciwnie. Ważna jest także odpowiednia relacja z człowiekiem, budowanie poczucia bezpieczeństwa i zaufania. (…)

Miejsce praktyk. Zarówno osoby o bardzo dobrej, wieloletniej praktyce w gabinetach jak i startujący adepci są pytani, proszeni, o zabiegi mobilne, czyli wykonywane poza gabinetem, np. w firmach, w domu, w hotelach czy podczas spotkań, konferencji. Od praktyka zależy czy rozumie takie potrzeby i czy decyduje się na taką praktykę. Jest wiele sytuacji gdzie korzystający mają takie oczekiwania lub po prostu bardzo ułatwia im to wiele spraw, przykładowo: kobieta w ciąży lub po porodzie z małym dzieckiem, pacjenci po urazach, osoby starsze z problemami w poruszaniu się, osoby w sytuacji depresji, po dłuższej hospitalizacji. Ale także klienci prowadzący własną działalność zdalnie, ceniący sobie czas własny i innych. W sytuacjach okazjonalnych na specjalne zaproszenia, prezenty, ale także po prostu jeśli człowiek ma potrzebę głębszego relaksu we własnych domowych warunkach, proste.

Kameralnie i komfortowo. Alternatywą wobec dużych ośrodków, jest coraz częstsze korzystanie z zabiegów w mniejszych gabinetach jak i wspomniana praktyka własna. Klienci przyznają że są trochę zmęczeni korzystaniem z miejsc, gdzie paradoksalnie aby się w ogóle pojawiać wypada się odpowiednio ubrać, przystosować. Swoją drogą, to ciekawe zjawisko. Klienci są obecnie bardziej zainteresowani własnym komfortem, a nie tym co wypada. Przyznają iż w mniejszych, kameralnych warunkach, czują się naturalnie, swojsko.

Podczas szkoleń. Co ciekawe podobne potrzeby są podczas szkoleń, warsztatów. Ludzie wybierają mniejsze grupy gdzie łatwiej jest przeprowadzić pewne tematy wymagające indywidualnego podejścia, gdzie łatwiej o rozmowy w oparciu o studium przypadku, ale także o zaufanie grupy, zwłaszcza jeśli uczestnicy mają problem z akceptacją siebie w grupie, czy też bardzo specyficzne dolegliwości. Dzisiaj nie są wyjątkiem szkolenia przeprowadzane w małych kameralnych grupach, w gabinetach, a nawet w zaciszu gościnnych mieszkań.

Dostosowanie metod do potrzeb, oczekiwań, dyspozycyjność. Jakie są pani, pana oczekiwania, w czym mogę pomóc? To zadawane pytania jeśli ktoś ma zamiar korzystać z zabiegów. Pozwala to uniknąć nieporozumień, zmienić cele zabiegów w trakcie oraz przystosować harmonogram zabiegów biorąc pod uwagę czas klientów i nasz. Z oczywistych względów ludzie chcą skorzystać z zabiegów najczęściej po pracy, dlatego godziny popołudniowe i wieczorne to podstawa. O dyspozycyjność padają także pytania w przypadku sobót, wobec czego niektórzy praktycy przesuwają weekend na niedzielę-poniedziałek.

Natłok informacji i zmęczenie terminologią. Nie znam się na tych wszystkich metodach, chodzi mi o to aby: (…) Tak coraz częściej rozpoczynają się rozmowy przed zabiegami. Terapeuta czy inny praktyk przedstawia się z imienia, nazwiska i kwalifikacji i podejmuje dalszą rozmowę. Jak zapatrują się klienci na oferowane zabiegi to jest indywidualna sprawa. Ale coraz części mówią wprost w jakim celu, wspominając iż nie znają się na oferowanych metodach, lub też jeśli czytają o nich, to ulegają różnym sugestiom. Ciągle deklarowane jako nowe lub autorskie podejścia nie ułatwiają im decyzji, a także sposobu wypowiedzi. Przede wszystkim oczekiwania i cele, do nich dostosowujemy metody, a nie odwrotnie. Bywa że klientów kompletnie nie obchodzi specjalistyczne nazewnictwo, tym bardziej iż standaryzacja usług, także co kto dostaje w ramach jednej metody, pozostawia sobie wiele do życzenia.    

Podwyższanie jakości usług zamiast jej ilości. Z biegiem lat praktyki możemy, ale nie musimy praktykować w każdym temacie. Po prostu wiemy już z doświadczeń z jakimi wyzwaniami, oczekiwaniami, także metodami pracujemy z ludźmi najskuteczniej. Co i jak czujemy, jakie są priorytety. A jeśli do gabinetowej praktyki dochodzi jeszcze ta w terenie, tym bardziej wiemy, iż jesteśmy w stanie wykonać w ciągu dnia kilka zabiegów, sesji, zwłaszcza jeśli wymagają dłuższego czasu. Staramy się uzyskać maksymalny efekt, ale potrzebna jest także odpowiednia relacja z człowiekiem, bez zbędnego stresu i gonitwy.

Regularne korzystanie z zabiegów, inna świadomość, dwa w jednym, pragmatyzm. Jeśli człowiek korzysta z zabiegów i sam potrafi dostrzec konkretne dodatkowe pozytywne reakcje, efekty, zainteresowany jest także zabiegami nie tylko w nagłej potrzebie, ale ceni je także jako formę profilaktyki, zwłaszcza jeśli boryka się z chronicznymi dolegliwościami. Ta świadomość skuteczności występuje także u osób które wyszły ze stanów ostrych i chcą korzystać z zabiegów nie tylko okazjonalnie. Jest coraz więcej osób, klientów (nie zawsze pacjentów) korzystających z zabiegów regularnie, z różnych względów. Masaż czy pokrewne metody, sesja nurt body work wpisują się na stałe w ich plan zajęć, przykładowo co dwa tygodnie lub nawet raz w tygodniu. Za każdym razem trochę modyfikują główny cel zabiegów, wyrażają nieco inne oczekiwania, Są po prostu świadomi wielu profitów z regularnych zabiegów, sesji. Ta grupa osób stale rośnie i jest pewnym pozytywnym wyzwaniem, ponieważ musimy tak zaplanować nasz plan, być dyspozycyjnym, aby sprostać oczekiwaniom stałych klientów. 

Współpraca w zespole. Wyspecjalizowanie się w konkretnych oczekiwaniach, problematyce zdrowotnej, czy metodach stricte terapeutycznych lub w innej formie pracy z ludźmi nie jest ograniczeniem. Przeciwnie, tym bardziej jeśli potrafimy współpracować z innym personelem w zespole, daje możliwości dotarcia do odpowiedniego specjalisty w danych sytuacjach. 

Uwaga! Powyższe informacje dotyczą przede wszystkim: indywidualnej, niezależnej praktyki z perspektywy tożsamości zawodowej dyplomowanego masażysty. Korzystanie z krótszych zabiegów w oparciu o refundację zabiegów: szpitale, przychodnie, sanatoria oraz zabiegi stosowane stricte w rehabilitacji, fizjoterapii, to osobny temat. Praktyka ta rządzi się nieco innymi prawami, min. z uwagi na bardzo ograniczony czas na pojedynczy zabieg.

Piotr Szczotka © artykuł poglądowy w oparciu o praktykę, doświadczenia własne, relacje z klientami oraz w konfrontacji z doświadczeniami innych praktyków. www.bodyworker.pl


Nowy blog Bodyworker w drodze, czyli wolny zawód, to nie tylko blog, ale tożsamość zawodowa, praktyka i rozwój. Podpowiedzi jak można się rozwijać zawodowo, zwłaszcza jeśli ktoś dopiero startuje, lub nie wie co dalej i jak można ukierunkować praktykę w bezpośrednich kontaktach z człowiekiem. Co ciekawe, poprzednie blogi prowadzone przez kilka lat wykazały, iż nie wiadomo kogo rzeczywiście zainteresują i zainspirują. Pisane były zarówno dla korzystających z zabiegów, podopiecznych oraz praktyków, dyplomowanych masażystów, masażystek.


Z korespondencji wynika jednak, iż zainteresowały zarówno masażystów, fizjoterapeutów, ale także psychologów, kosmetyczki, kosmetologów, instruktorów, a także lekarzy.
Ponadto kilka projektów praktycznych oraz informacji kierowanych zarówno do praktyków jak i korzystających z zabiegów nurtu body work.

Nowy blog ma o wiele szerszy zakres tematyczny, zapraszam, powyżej:

 
 
 
 
 
 

Poniżej poprzednie blogi, prowadzone przez kilka lat:

 

https://masazystawdrodze.wordpress.com/

 

W drodze, czyli dla tych którzy cenią sobie bezpośrednie spotkania,

 

wymianę doświadczeń, kontynuację nauki, chcą uczestniczyć w wykładach,

 

warsztatach w celu poszerzenia horyzontów, rozwoju zawodowego i osobistego.

 
 
 
 
 
 

Słowem różne tematy nie tylko stricte zawodowe, a termin masaż jest tutaj filarem obok promocji zdrowia.

 

Blog Dotyk Masaż Bodywork przede wszystkim dla praktyków: https://dotykmasazbodywork.wordpress.com/

 

Blog Bodywork Piotr Szczotka in english: https://bodyworkpiotrszczotka.wordpress.com/

 

Z podziękowaniem za współpracę, gościnność i zaproszenie na wykłady, prezentacje, warsztaty w szkołach na uczelniach i w firmach.

W drodze, program dla firm w miastach lub podczas konferencji w terenie.

Sporo rozpoczynających praktykę osób pyta czy to ma sens, kupić sobie krzesło i masować podczas wydarzeń, w firmach, na spotkaniach. Czy ma sens to zależy co masz faktycznie do zaoferowania. Dla mnie masaż na krzesłach jako praktyka miał sens jak zaczynaliśmy takie projekty, czyli ponad 20 lat temu, ale dzisiaj potrzeby są zupełnie inne. Oczywiście podczas tzw. wydarzeń, spotkań krzesło króluje (tradycja work-site), także praktyczna mobilna mata (opcjonalnie), ale już w firmach, w bardziej kameralnych warunkach krzesło to archaizm.

Mowa tu o programach typu: health promotion program in workplace). Pracując z twarzą, stopami i łydkami, grzbietem, ramionami, czy podczas sesji profilaktyczno-relaksacyjnych, podstawą jest lekki, składak czasem mata do ćwiczeń.

Dla mnie jako praktyka, sukcesem jest także przeniesienie zachowań prozdrowotnych poza pracę, do życia prywatnego. Czyli słów kilka o masażu i ewolucji projektów dla firm:
 
SZKOLENIA  DLA  PRAKTYKÓW:  INDYWIDUALNYCH  OSÓB,

FIRM,  GABINETÓW,  SPA,  U  PAŃSTWA  NA  MIEJSCU

ZAPRASZAM  DO  WSPÓŁPRACY W POLSCE I ZAGRANICĄ

SKRYPT  I  LITERATURA  DOTYCZĄCA  TEMATU
Liczba odwiedzin: 1396
Ta strona może korzystać z Cookies.
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.

OK, rozumiem lub Więcej Informacji
Informacja o Cookies
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.
OK, rozumiem