Tematy: Czy warto pisać artykuły, publikować autorskie programy i książki i czy będą kolejne?

Tematy: Czy warto pisać artykuły, publikować autorskie programy i książki i czy będą kolejne?

środa, Listopad 5, 2025

Co z tego wynika dla praktyki i szkoleń, ale przede wszystkim dla świadomości innych?

Po moim komentarzu kilka dni temu, na jednej ze stron odnośnie wydawnictw, odpowiedziałem, że warto wydać samemu swoją książkę. Także po pierwszej, napisałem i wydałem kilka następnych, autorskich książek sam, tzn. także zakładając wydawnictwo. Tak warto było, bardzo, bo to piękna przygoda, etc.

I posypały się przychylne komentarza, a zwłaszcza w korespondencja prv: co i jak, czy warto, jaki to ma oddźwięk i przełożenie także na pracę zawodową, etc. I czy będą następne? (…)

- Przede wszystkim warto, bo to piękna przygoda i rewelacyjny test, czy masz coś konkretnego do powiedzenia, przekazania, czy nie. Ale zaznaczam, pisałem wtedy o zagadnieniach, o których literatury zawodowej prawie na rynku nie było, podobnie odpowiednich szkoleń! Zwłaszcza autorskich doświadczeń.

To był impuls, spontaniczność, a nie wyrafinowane obliczenia co się opłaca! Po przeczytaniu już rękopisu, dosłownie, znajomy redaktor zapytał mnie:

- A może sam to wydaj, co za problem założyć wydawnictwo!?

No i stało się. Z podziękowanie za pomoc redaktorowi, pierwszej mojej książki. Aby ukazać coś nowego, takiego transparentnego, min. na konferencjach, to potrzebny był min. także jakiś dorobek literacki, edukacyjny, nie tylko praktyka zawodowa. A nie zasięgi w mediach społecznościowych! I tu jest czasem inna rzeczywistość, trudna do przejścia, także inna świadomość. Bo pytania dotyczą najczęściej czy się opłaca!?- Po pierwszej książce, przyszła fala ogromnego zainteresowania, od zaproszeń do telewizji, poprzez konferencje, dalej coraz więcej propozycji prowadzenia szkoleń, nie tylko z autorskich koncepcji, także gościnnie na studiach podyplomowych, warsztaty w kraju i zagranicą.

Podsumowując wyruszyłem w trasę w 1998 i tak prawie non stop do 2020. Tak, dosłownie: „Masażysta w drodze”. Ale zawsze była najważniejsza praktyka. A co się stało potem? Covid, "przymkniecie", spowodowało że ludzie żyjący przede wszystkim ze szkoleń, wpuścili wiele informacji i teorii, bo przecież nie praktyki w sensie dosłownym, do internetu, w świat szkoleń online i stało się. (...) 

Obecnie jest totalne przeładownie informacjami, galopująca rekrutacja i to raczej szkoły, instruktorzy, nauczyciele proszę się o klientów, a nie odwrotnie. I czasem da się zauważyć, jak ktoś wszedł mocno w szkolenia, ale praktyka na tym straciła. I zaznaczam, to nie jest krytyka, po prostu obserwacje! Deklarowanie co rusz to nowych autorskich metod, ale bez pokrycia, nawet w publikacji artykułu, ale z intensywnym marketingiem. Ale to za mało. (…)

Trudno mi odpowiedzieć czy dzisiaj warto? Nie spróbujesz, to się nie dowiesz. A czy mam coś kolejnego w planach? Może tak: Ale kiedy ktoś pyta czy mam jeszcze moje wydane książki, wysyłam je w formie pdf, ponieważ wszystkie dawno w tradycyjnej formie się sprzedały, dodruki też. I kiedy po jakimś czasie ta sama osoba zadaje mi jakieś pytanie, na które odpowiedzi są właśnie w otrzymanej niedawno książce, wiem, że jej po prostu nie przeczytała, bynajmniej nie na tyle ze skupieniem aby zrozumieć. To po co pisać w takim natłoku informacji dalsze książki? Aby zapełniać podręczną pamięć w komputerze? Mieć z tylu głowy, że masz to gdzieś, z wieloma ściągniętymi książkami w pdf?

Reasumując, bardzo dobrze jest wykorzystać spontaniczny impuls, zrobić coś pierwszy raz, nowego, to jest piękne doświadczenie, totalne poczucie spełnienia.- A czy mam materiał na następną książkę? Oczywiście, że tak, może kiedyś znowu wydam. Ale teraz jest potrzebny przede wszystkim bezpośredni kontakt z ludźmi. Oni chcą konkretnych zabiegów, co do oczekiwań i potrzeb, a tzw. autorskie metody schodzą na dalszy plan.

Pracuję obecnie z ludźmi w dwóch nurtach: odnowie psychosomatycznej i zdrowotno-estetycznym i tyle. Jednak chyba najwięcej radości, sprawiło mi przygotowanie drugiej książki: „Integracyjny Masaż Bodywork w odnowie biologicznej i psychosomatycznej” 2003/2004, wtedy kompletnie nowy zakres działania, a także najczęściej czytana książka także przez klientów, pacjentów.

Moje książki, będące jednocześnie materiałem autorskim, są obecnie dostępne jedynie w wersji pdf. Co także daje możliwość przetłumaczenia ich sobie na dowolny język. Czasem otrzymuję informacje, że całkiem zrozumiale. (...) 

(…) Życzę powodzenia w podejmowaniu podobnych decyzji, warto.  

A co do autorskich programów i koncepcji, zapraszam:  Cykl warsztatów i kursów. 30 lat praktyki, ale zupełnie nowe wyzwania » Piotr Szczotka, Poznań, masaż nurt body work, psychosomatyka, relaksacja, modelowania, edukacja, warsztaty

Szukaj