Masaż po zabiegach medycyny estetycznej i po chirurgii plastycznej, ale rozsądnie, współpraca i edukacja.
W rozmowie: Panie Piotrze, szczerze, to byłam trochę zszokowana, no może raczej zdziwiona rozmową z lekarzem. Ponieważ kiedy przyszłam na wizytę, po dłuższej przerwie, chciałam skorzystać z następnego zabiegu, a on mi powiedział, że moja twarz, powinna na jakiś czas odpocząć i zaproponował mi pana, w sensie zabiegów, że pan jest w temacie medycyny estetycznej. Jestem na co dzień w Warszawie, tylko czasem w weekendy w Poznaniu i tak znalazłam się min. u pana. (…)
Jestem, tzn. moja praktyka min. w aspektach zabiegów zdrowotno-estetycznych, ale fakt, także sporo pracuję z osobami po zabiegach medycyny estetycznej, lekarskich, współpracujemy od wielu lat.
- No tak, fajnie pan to określa w swoich artykułach. Ale lekarz powiedział że pana zna z jakichś wykładów na konferencjach lekarskich? Tak? I że była pana długa współpraca ze szkołą dla lekarzy. Swoją drogą nikt wcześniej przed masażami, ani masażyści, ani kosmetolożki, czy fizjoterapeuci, nie zapytali mnie jak pan, czy miałam poprzednio, tzn. w ostatnim czasie, jakieś zabiegi z medycyny estetycznej? Dlaczego?
Korzystałam z dosyć intensywnych, wie pan teraz tak bardzo modnych tych japońskich masaży twarzy, są bardzo intensywne. Pan też wykonuje, tyle że inne? I nie przyszło mi na myśl że np. po wypełniaczach, (u mnie to akurat było po urazie, wypadku) i po makijażu permanentnym korygującym, korzystałam na przemian. No taką mam pracę, także jako „osoba publiczna pracuję twarzą”. A teraz po tych pana zabiegach, w sumie bardzo jakby to nazwać w porównaniu? Subtelnych, precyzyjnych, mam o wiele lepsze rezultaty. W sensie wyglądu i ten niesamowity relaks przy okazji. No i zaprzyjaźnieni pytają co i jak sobie zrobiłam? Niestety, kiedy mówię że w sumie masaż relaksacyjny przede wszystkim, jest taka metoda Twarz Emocjonalna, to słyszę: dobra, doba, nie ściemniaj. I nie komentuję. Korci mnie także masaż modelujący, tak wiem, zaraz pan powie, można, ale potrzebne są regularne sesje w serii, aby były konkretne rezultaty, rozumiem. (…)
Może coś pan napisze na temat w ramach pana cyklu na fejsie, „w rozmowach”. Czytam pana teksty regularnie, a także ściągnęłam sobie z zainteresowania pana książkę o twarzy. Jestem laikiem w tym temacie, ale pan tak to napisał uniwersalnie, że mogę to zrozumieć. Aż mnie korci aby komentować pana posty, ale jak wspomniałam, no nie bardzo z uwagi na moją pracę. Swoją drogą gabinet i zabiegi domowe oraz w firmach, fajnie mają w Poznaniu.
Nie ma pana na isnta czy innych mediach sp., a szkoda. Bo to olbrzymie doświadczenia. Więc po jakich zabiegach z tych podstawowych są jakieś ograniczenia i ten drenaż też był super. Kiedy, co, najlepiej? Można zasugerować, kolejny temat? Proszę, pokarzę znajomym. (…)
- Przede wszystkim w pierwszych dniach po iniekcji toksyną botulinową, generalnie masaże twarzy są przeciwwskazaniem. Natomiast po wypełniaczach i innych iniekcjach nie ma mowy o intensywnych liftingujących zabiegach w tym obszarze, bo to się mija z celem. Natomiast jeśli są obrzęki to drenaż limfatyczny, ale w czystej formie, nie łączymy go z innymi zabiegami. To zajmuje jakieś ok. 30 minut. Choć czasem wstępna relaksacja, jako uwalnianie napięć przed drenażem ma sens, np. zwłaszcza u pani, pracującej czasem w silnym stresie. Ale drenaż limfatyczny, ma sens wykonywany chociażby w krótkiej serii. Pojedynczy, no to przed spotkaniami, zwłaszcza jak ktoś nie dosypia jak pani. Ale to już przerobiliśmy. To tak najkrócej jak, mogę, o innych zabiegach nie wspomnę, bo pomyślą że to reklamowanie.(…)
- Używa pan nazwy toksyna botulinowa? Aha, fakt, bo to wtedy bez reklamy leku?
- Tak, to prawidłowa nazwa, toksyna botulinowa była pierwotnie stosowana min. w neurologii, okulistyce, czasem także w sytuacjach silnego bólu, etc. i innych dziedzinach medycyny. Potem dopiero w ramach medycyny estetyczne, długa historia. (...)
- A można zapytać, jaka to szkoła dla lekarzy gdzie pan miał zajęcia. I czy współpracuje pan z kimś obecnie w Warszawie?- Przez prawie 20 lat byłem gościnnie wykładowcą, w PSME Podyplomowej Szkole Medycyny Estetycznej dla lekarzy w Warszawie, ale moje wykłady dotyczyły szerszego zastosowania masażu, także w aspektach odnowy psychosomatycznej, nie tylko medycyny estetycznej. Od początku prowadziłem taki program, no nie mogę zdeklarować że stricte badawczy, raczej studium przypadków: „Kliniczne zastosowanie masażu po zabiegach medycyny estetycznej i chirurgii plastycznej, rekonstrukcyjnej, etc.” Gdzieś od oku 2005. (…)
Rezultaty były właśnie przedstawiane wielokrotnie podczas różnych konferencji i opublikowane w dwóch moich książkach oraz w kilku artykułach medycznych. To także rezultat zaproszenia mnie wtedy do współpracy przez pana doktora i dyrektora szkoły PSME, Andrzeja Ignaciuka. (...)
Natomiast trudno jest połączyć regularnie, praktykę między Poznaniem a Warszawą, choć czasem bywam. (...) W grudniu uruchamiam, po przerwie specjalistyczne szkolenia w związku min. z powyższymi tematami. Tak, jest sporo pracy edukacyjnej w tym względzie. Mnie nie interesują trendy, mody, ale realne potrzeby i oczekiwania korzystających z zabiegów. Ufam, że do zobaczenia:

