W rozmowie, temat: Przygoda z KTE czyli Koncepcją Twarz Emocjonalna, 2006-2026. Sprawdzona koncepcja, ale czekają nowe wyzwania.
- MT. Znajoma powiedziała mi, że była jedną z pierwszych uczestniczek twojego kursu według autorskiej koncepcji pod nazwą Twarz Emocjonalna. Ale ponoć aby zaistnieć także jako szkoleniowiec, to wpierw przede wszystkim była potrzebna wieloletnia praktyka, potem artykuły, publikacje, ewentualnie najlepiej książka. Czyli taki solidny podkład teorii praktyki i dopiero szkolenia? I z tego co wiem, przed twoim udziałem w kongresie LNE w Paryżu, było podobnie. Czy tak?
- Tak, dokładnie. Ówczesna redaktor naczelna LNE, ś.p. Ilona Kurczaba, zapytała mnie czy z całej koncepcji IMBW czyli Integracyjnego Masażu Body Work, w odnowie psychosomatycznej, którą znała już z poprzednich kongresów, artykułów, książki, mogę „wyodrębnić” część skupioną w praktyce na twarzy, na potrzeby innej grupy zawodowej, chodziło o kosmetologów. Wpierw wiosną był artykuł, potem prezentacja na kongresie i jesienią kolejne grupy, ale już z koncepcji KTE. Wtedy także pisałem kolejną książkę, KTE jest w niej jednym z rozdziałów. Nie przypuszczałem, że potem będzie tyle szkoleń. (…)

- MT. Czyli bez wstępniaka że tak to nazwę, rzeczowego artykułu, a najlepiej opublikowanej książki, nie można było zaistnieć w przestrzeni konferencyjnej, a zwłaszcza szkoleniowej?
- Nie można uogólniać, ale ludzie przede wszystkim oczekiwali transparentnych informacji, doświadczeń popartych wieloletnią praktyką, a nie zasięgami internetowymi. Nie wiem czy nie można było, ale chodziło raczej o wiarygodność, niż o reklamy, marketing, etc. Poza tym, ja także jeśli brałem udział w jakichś szkoleniach, to pierw konkretne informacje, artykuły lub książki, raczej popularyzacja niż promocja. Sama aktywność w internecie nie jest wykładnikiem który mnie interesował. (…)
- MT. Czyli generalnie relaksacja w IMBW, jednocześnie jako wstęp do terapii, ale w przypadku twarzy także dla efektów harmonizacji i finalnie efekt liftingu? To w sumie bardzo intrygujące połączenie, mnie przekonuje, a myślałeś może wtedy o badaniach naukowych?
- Moja praktyka była zakorzeniona przede wszystkim w terapeutycznym masażu, jako technik masażysta i przez kilka lat klinicysta oraz w nurcie body work czyli pracy poprzez ciało. Poza początkową, praktyką stricte kliniczną z pacjentami po urazach, wypadkach, operacjach, po oparzeniach, obrzękach, dysfunkcjach nerwu twarzowego, a także stłuczeniach, etc., w tym twarzy, interesował mnie także fakt, towarzyszących temu trudnych, a czasem i traumatycznych przejść. A bramą była właśnie praktyka wstępnej relaksacji, ale rozumiana jako uwalnianie napięć. Zdajesz sobie sprawy, iż są to osoby także po trudnych przejściach psychicznych, emocjonalnych. Podkreślam zdajesz sobie sprawy! Co nie oznacza, iż pracujesz z emocjami, jak to niektórzy deklarują. I nie rozmawiamy o relaksacji w sensie odczuć podczas zabiegów w nurcie Spa czy tzw. Wellness. (…)
W klinicznych sytuacjach, podobnie jak w koncepcji KTE, podstawą są bardzo subtelne, precyzyjne techniki, trudno jest je przekazać zwłaszcza dzisiaj, kiedy sporo osób chce od razu nagrywać, powtórzyć kilkakrotnie ruchy i już. Do pracy w tej koncepcji, wymagana jest niezwykła cierpliwość. Poza tym umiejętność rozpoznawania tych drobnych, bardzo subtelnych choć czasem subiektywnych, trudnych do przeanalizowania reakcji nie tylko na masaż, ale początkowo na sam dotyk. (…)
- MT. I to mnie zastanawia, także twoje dodatkowe warsztaty prowadzone od lat: „Dotyk, nie tylko w terapii, ale także w relacjach interpersonalnych”. To obecnie chyba spore wyzwanie!?
- Tak, powraca jak pętla czasowa. Rozmawiam z praktykami z wielu nurtów, ale także z rożnych krajów, są podobne sygnały, spore problemy z odbiorem dotyku. W wielu krajach wchodzą także specjalne procedury. A także podkreśla się, iż obecnie praca z twarzą, jest jednym z najtrudniejszych wyzwań, ponieważ to bardzo osobista strefa. Ale też coraz więcej osób, prosi szczególni o pracę z twarzą.
Natomiast podczas wieloletnie współpracy z lekarzami, min. gościnnie jako wykładowca, podczas konferencji i na studiach podyplomowych na PSME, w latach 2005-2023, miałem sposobność pracować nad moim programem: „Kliniczne zastosowanie masaży po zabiegach medycyny estetycznej i chirurgii plastycznej, rekonstrukcyjnej.” Były publikacje w prasie min. medycznej, ale także jest to rozdział informacyjny w jednej z moich książek; Masaż twarzy, etc. Nie były to badania sensu stricte, ponieważ trudno by było zebrać odpowiednią grupę, do ich przeprowadzenia, zwłaszcza jak wstępna relaksacja wpływa na twarz po różnych zabiegach, ale jak się to określa, studium przypadków. I jest to także spore wyzwanie, ponieważ termin relaksacja, jest różnie interpretowany. Ale w praktyce, nie wyobrażam sobie, aby tam gdzie są wyczuwalne duże napięcia, nie rozpoczynać od niej, tzn. od wstępnej relaksacji. (…)

- MT. Rozumiem. Prowadzisz szkolenia, obecnie bardzo kameralne, ale dla profesjonalistów. Dlaczego to takie ważne? Nie myślałeś o szerszym spektrum?
- Kursy KTE, prowadzę dla profesjonalistów, od 20 lat, dla czterech głównych grup zawodowych praktykujących masaż. Jest różnica, co stanowi kurs czyli kwalifikacje, a warsztaty kompetencyjne lub rozwojowe dla potrzeb własnych. Prowadzę od czasu do czasu warsztaty, zwłaszcza wyjazdowo.
- MT. Wiem że prawie nie ma filmów w internecie z twoich koncepcji masaży. Usunąłeś także pełną sesję IMBW. Wiem, że miałeś swoje powody. Choć film, bodaj z 2001 roku, ten nagrywany nad morzem był rewelacyjny! Pewnie dzisiaj ludzie przekonaliby się, czego byłeś prekursorem. (…)
- Kto chce wiedzieć i jest zainteresowany to wie, ma to miejsce na szkoleniach, przede wszystkim w gabinecie, także podczas różnych spotkań, czy po lekturze książek lub artykułów. (…)
- Ale jest film z fragmentem pokazu KTE, z kongresu w Paryżu. Świetnie nagrany, hipnotyczny jak się tylko ogląda. Ufam, że przy najbliższej okazji, będę mogła ponownie skorzystać z KTE. (…)

- Tak, to jest bardzo dobre techniczne nagranie, wyjątek. Ale podstawą są jednak konkretne oczekiwania i potrzeby, koncepcje, metody, schodzą jednak na dalszy plan. Zapraszam serdecznie. (...)
LNE Congress in Paris KTE Emotional Face Concept by Piotr Szczotka aka Peter Brush

