Praktyka, a bezpośrednia wymiana doświadczeń
- Wiem że byłeś pomysłodawcą i współorganizatorem I Targów Edukacyjnych z Masażu, w Polsce, w Krakowie, w naszej szkole. Nie byłem na tej pierwszej edycji, bodaj w 1997 r. ale na następnych. Dzisiaj o takie wydarzenia trudno, ale mam wrażenie że jest czas. I jeszcze pytanie, z jakiegoś powodu wycofałeś się z czynnego uczestnictwa, także z organizowania szkoleń. Pewnie masz swoje powody. Ale może warto wrócić do tego?
- Ale są organizowane, np. coroczna konferencja w Łodzi, bywałem ongiś, a także od kilku lat w Jaśle, w tym roku w maju, ale z pewnych obiektywnych powodów nie będę. Są także tzw. mistrzostwa z masażu, etc. Dla każdego coś innego, warto być. (…)
- No tak, ale mam na myśli takie spotkania, gdzie poza wykładami, pokazami, ludzie realnie wymieniają doświadczenia zawodowe, rozmawiają, konfrontują. My wtedy zostawaliśmy na drugi dzień, bo ludzie jak już się spotkali to chcieli być razem.
- Na to nic nie poradzę, chyba żyjemy w nieco innych realiach. Jedni sądzą że wszystko jest w internecie i że tam jest wymiana doświadczeń, ale to nie moja bajka. Tak, były ongiś spotkania, także regularne w stowarzyszeniu masażystów, tzw. KSMN. Fakt, inaczej wyglądały konferencje. Wycofałem się z tych większych konferencji, bo wybieram raczej te bardziej kameralne i tam są zupełnie inne relacje. Inne, to nie jest ocenianie!
A co do szkoleń, to prowadzę nadal ale nie organizuję, po prostu jadę do konkretnie zainteresowanych osób: firm, gabinetów, szkół i prowadzę warsztaty, etc. W kraju i jest także możliwość zagranicą. (…)
Piotr Szczotka, Poznań, masaż i nurt body work, szkolenia, warsztaty masaż, psychosomatyka, etc.
- A tak z pespektywy czasu, uczestniczyłeś w wielu konferencjach dla: masażystów, fizjoterapeutów, chyba także dla lekarzy i psychologów. Prezentując zwłaszcza własne koncepcje jak IMBW, w odnowie psychosomatycznej, KTE, etc. Ale jaka twoim zdaniem grupa zawodowa była, a może i jest nadal najlepiej zorganizowana, bo nasza chyba nie?
- Ta której nie wymieniłeś, czyli koleżanki i czasem także koledzy kosmetolodzy. Najczęściej gościłem w ich progach, świetnie zorganizowani, warto bywać. (…)
- Oj, to mnie kompletnie zaskoczyłeś, a twoi zdaniem dlaczego tak jest?
- Cóż? Może przede wszystkim dlatego, iż zaczynając od edukacji oni za swoją płacą, bezpośrednio. Poza nielicznymi wyjątkami, (uczelnie państwowe), płacą dosyć słono za swoje studia, a także za kolejne szkolenia. I nie narzekają, że coś tam im się należy! Przez lata obserwowałem je na ich konferencjach, a także w ramach współpracy z masażystami, fizjoterapeutami, lekarzami, etc. Nie mają kompleksów, po prostu działają. A także jeśli coś podkreślałem, to rozumiały doskonale pewne wymogi.
- Oj, nie wiedziałem, myślałem że przede wszystkim w środowisku masażystów brałeś najczęściej udział w konferencjach. A co masz na myśli jeśli chodzi o wymogi?
- Może konkretny przykład, na jednaj z konferencji, poprosiłem, aby na czas mojego wykładu, prezentacji, nieco „przygasić” światło, bo wtedy mam lepszy kontakt wzrokowy z uczestnikami, niż jeśli świecą reflektory po oczach. Tak, aby było jak w gabinecie. I to było od razu zrozumiałe, jak zobaczyć można na filmie, spontanicznie nagranym.
Sympozjum o odnajdywaniu mocy poprzez pielęgnację harmonię i profilaktykę Poznań 2024 Piotr Szczotka
Na innym da się zobaczyć, to niezwykłe skupienie, tu i teraz. One wiedzą po co tam są i czerpią na maksa, w kraju i zagranicą. Takie są akurat nasze doświadczenia. (…)
Twarz Emocjonalna Musculus Mentalis I Piotr Szczotka Kongres LNE Kraków
Emotional Face Concept, background soundtrack at LNE Congress in Paris, presentation by Peter Brush
- A może masz coś w planach? Może te wyciszenie ma jakiś ukryty cel?
- Cel ukryty? Nie, to pewne obiektywne powody. Ale fakt, mam na myśli pewne spotkanie, wydarzenie. Ale tak, aby każdy brał w nim czynny udział, bez oceniania, rywalizacji, etc. Tak aby uczestnicy poczuli wspólną, płynąca energię, czas pokaże.
- Tak aby wszyscy uczestniczyli? Robi się ciekawie, nadal zaskakujesz.
Ps. Mam jeszcze jedno pytanie. Podczas publikowania kolejnych artykułów, wstawiasz często to same zdjęcie. Dlaczego, sentyment? Jest jakoś szczególne ważne?
- Wiem o które chodzi. Zrobił je kiedyś kolega, który traciła wzrok, interesował się fotografią. Zrobił je spontanicznie, ot tak. Dzisiaj jest prawie niewidomy. (…)

