- Wie pan, początkowo przykuła moją uwagę, pana prosta deklaracja: Jestem dyplomowanym technikiem masażystą, taka jest moja główna tożsamość zawodowe. I drugie: Pracuję z ludźmi w dwóch głównych nurtach, w odnowie psychosomatycznej i aspektach zdrowotno-estetycznym, zwłaszcza według koncepcji IMBW i KTE. Miękko, głęboko, warstwowo i bezboleśnie. I jeszcze to zdanie: Można żyć w ciągłym napięciu, ale po co? I link do książek i wykładów. Tyle początkowo zapamiętałem, wystarczyło.
- A dlaczego pana to tak zdziwiło? Dlaczego zaciekawiło?
- Wie pan, my z żoną dużo podróżujemy zwłaszcza zawodowo, ona bardzo lubi zabiegi w Spa, ja także korzystałem. Ale jakby to powiedzieć, chciałem aby tego masażu w masażu było jak najwięcej. Rozumie pan. Może ktoś lubi gorące kamienie, stemple, ciepła oliwka, bańki i wszelkie masaże bambusami czy innymi dodatkami, jak to się tam nazywa. Sporo jest z nazw także orientalnych, ale to są najczęściej inspiracje. (…)
Ludzie mają w ofertach całe listy zabiegów, metod, wyszczególnionych, stricte podane czasy, tyle haseł i cennik, no jak w pizzerni. Przepraszam za porównanie. Ale gdzie temat przewodni? Jak pracują, to jest istotne. A podanie informacji o kwalifikacjach? Rzadko.
A u pana kilka zdań, ale za to jeśli chcesz wiedzieć więcej, to od razu z grubej rury: przeczytaj sobie artykuł, książki lub posłuchaj wykład. No i tak się stało. I szczerze, jestem min. specjalistą IT a także w mediach społecznościowych. Dlatego nie łapie się na pewne narzędzia. A pan prawdę mówiąc robi wszystko po swojemu, bez dwuzdaniowych postów czy rolek. Nie tworzy pan jakiś dziwnych trendów, a jednak sporo pracy. No i moja się przekonała, po rekomendacjach i po filmie z kongresu, zwłaszcza do tej metody twarz emocjonalna, kompletnie po tym odpływa. (…)
Natomiast ja lubię jeśli jest konkretnie masaż. Nie chodzi o to aby silnym, intensywny. Pan deklaruje: miękko, głęboko, warstwowo i bezboleśnie i to nie deklaracja, ale praktyka. No tak, doczytałem ile lat, do tego konferencje, szkolenia, warsztaty.
Ale pozostał pan przede wszystkim praktykiem, pracuje ze mną że tak powiem przez całą sesję, ja to czuję. Nie opiera się, nie rozciąga, sorki nie „stempluje”. Po prostu w tych masażach, tj. sesjach IMBW jest 100 % masażu, nie mam na myśli tylko aspektu fizycznego. Relaksacja jako uwalnianie napięcia nie tylko fizycznie, dla mnie to także profilaktyka. I zrozumiałem w jakim stopniu, stałe napięcie, stres, mogło u mnie prowadzić do bólu. Także po lekturze zrozumiałem że to konkretna koncepcja, wiadomo czego można się spodziewać i nie miesza pan jak to dzisiaj wszystko w jednym. (...)

I szczerze, niech pan z naszej rozmowy skrobnie kolejny artykuł. Jak widać, są konkretne rezultaty. Swoją drogą, co jakiś czas pojawiają się zdjęcie z dłońmi, chyba pana i z gitarą w tle i takie drugie z podtrzymywaniem przedramienia. Są dla mnie jak pana wizytówka. Przeczytałem kiedyś artykuł bo właśnie zwróciło uwagę to zdjęcie i poszedłem na masaż, potem partnersko także moja. A ten pomysł z udziałem w warsztatach w relacjach partnerskich, był mega. Kiedy powiedziałem, że na urodziny dostanie prezent w postaci warsztatów, myślała że żartuję. Bo ja z tych uzależnionych od smartfonu, mediów, itd. Tak jej się spodobało, że widzi pan, stół sobie do masażu kupiła. (…)
My teraz w trasę wyjeżdżamy, ale chyba zlatujemy we wrześniu. I od razu jeśli da rady z terminami, któryś weekend, warsztaty dla dwóch par rezerwuję, dla nas jeszcze raz i dla przyjaciół. Ufam, że da rady się zgrać. No i zaskoczenie z tą muzyką w tle, zrobiło wrażenie. Swoją drogą, z chęcią zaprosilibyśmy pana do nas gdzie będziemy. Ale już wiem, że pan nie bardzo podróżuje w upałach, szkoda, mamy ciekawą miejscówkę.
W takim sensie że chcielibyśmy zaprosić pana do nas w wakacje. (...)

