Czwartek, Maj 9, 2019, 22:37

Pojawiają się pytania, dlaczego tak, czy to nowe rozwiązania, przemyślenia w praktyce?

- Nie, nic nowego. Ale fakt, są to przemyślenia z wieloletniej praktyki, a obecnie także bardzo potrzebne, opcjonalne rozpoczynanie zabiegów w takiej właśnie pozycji. Bywa że nie tylko na wstępie, ale cała sesja.

Wiele lat temu, tuż przed wykładem na kongresie, położyłem krzesło na stole i poszedłem umyć ręce. Wracając na salę, przechodząc obok słuchaczy, usłyszałem: Fajny trik, pewnie ma symbolizować pozycję siedzącą, w której przebywamy przez większość czasu. (…)

Może i tak, jednak rzecz w tym, iż to krzesło było ustawione w pozycji embrionalnej. Jak „kształt” do którego często powracamy. Bywa że nawet kiedy chcemy położyć się wygodnie na brzuchu lub na plecach, w wyniku wielu uwarunkowań psychosomatycznych, ale także urazów, napięć, potrzeby kontaktu wzrokowego czy werbalnego, taką pozycję wybierają coraz częściej podczas spoczynku korzystający z dłuższych zabiegów, sesji. Pod warunkiem jeśli niczego wcześniej nie sugerujemy i po prostu dajemy wybór, poczucie sprawczości i komfortu.

- Proszę położyć się na wstępie w wygodnej dla pani, pana pozycji.

- Ale jak? – słyszę pytanie. Będzie dłuższy masaż, ale zazwyczaj instruowano mnie, aby na początku zabiegu kłaść się na brzuchu.

- A czy to było rzeczywiście zawsze komfortowe?

- Nie do końca – słyszę w odpowiedzi.

- To proszę położyć się w ulubionej, komfortowej pozycji. I często kładą się, ale nie tylko w pozycji na boku, czasem podciągają także nogi trochę w kierunku brzucha, do pozycji embrionalnej, jakby zamykając się w sobie. To tyle odnośnie tego co jest utartym schematem postępowania w wielu zabiegach, a tym co coraz częściej jest świadomą, realną potrzebą. (…)

Co łączy ludzi czujących się bardziej komfortowo w takiej pozycji? (...)

Powody są różne: urazy, silne napięcia, ciąża, rewitalizacja po porodzie, zwłaszcza matki karmiące. Stany po wypadkach komunikacyjnych, stłuczenia, obrona, czasem potrzeba zamykania się w strefie komfortu, wymuszona pozycja w pracy, może rzeczywiste przebywanie w ciągu dnia w pracy na siedząco, przed komputerem, na kanapie. Ale także trudne lub traumatyczne przejścia, silny stres, atawistyczna pozycja w obranie stref z większą ciepłotą ciała (pachy i pachwiny) i energetycznych i energetycznych: serce, klatka piersiowam lista jest długa. (...)

Nie chodzi tutaj o ocenianie, czy diagnozowanie, ale o obserwacje bez oceniania. To także możliwość głębszej pracy wstępnej z mięśniami grzbietu, pracy w oparciu o deklarację: miękko, głęboko, warstwowo, bezboleśnie, czy łączenia pracy z grzbietem, ramionami w fazie ruchu.

Także bardziej ergonomiczna praca podczas modelowania, ujędrniania okolic: ud, linii talii, łatwiejszego kontaktu jeśli korzystający z zabiegów mają potrzebę kontaktu wzrokowego lub chcą porozmawiać, wtedy na wspie zabiegu stoimy po stronie twarzy. Także niektóre dysfunkcje w odcinku szyjnym, utrudniające pracę w pozycji na brzuchu, problemy fizjologiczne, tu także lista wskazań oraz oczekiwań jest długa.

Rzecz w tym, iż warto także pozwolić na taką wstępną, wyjściową pozycje rozpoczynając zabiegi masażu, sesje terapeutyczne, sesje relaksacyjne w sytuacje długotrwałych napięć, obrony, pancerza czy wzorców ruchowych. Nie oznacza to, iż cały zabieg będzie odbywał się w takiej pozycji, nic podobnego. Choć w pewnych sytuacjach i tak sie zdarza, ze zmianę pozycji na drugą stronę. Poszę wyobrazić sobie pozycję w leżeniu na brzuchu, kiedy pacjent szuka możliwości kontaktu, chce na wstępie porozmawiać, a jeśli leżałby w dodatku z głowa w podgłówku.

Istotne jest także z której stoimy strony. Początkowo mając kontakt wzrokowy, werbalny, obserwując subtelne, minimalne reakcje także na sam dotyk i zaczyna się proces. Jaki? C.d.n. (…)

(Przykłady od strony technicznej są zawarte min. w książce: Integracyjny Masaż Bodywork, masaż w odnowie biologicznej i psychosomatycznej - Piotr Szczotka Bodywork, 2004)

(zdjęcie podczas sesji w firmie Habys, 2012)

Artykuł poglądowy, w odpowiedzi na pytania. Piotr Szczotka © www.bodyworker.pl


Czwartek, Maj 9, 2019, 22:37

Pojawiają się pytania, dlaczego tak, czy to nowe rozwiązania, przemyślenia w praktyce?

- Nie, nic nowego. Ale fakt, są to przemyślenia z wieloletniej praktyki, a obecnie także bardzo potrzebne, opcjonalne rozpoczynanie zabiegów w takiej właśnie pozycji. Bywa że nie tylko na wstępie, ale cała sesja.

Wiele lat temu, tuż przed wykładem na kongresie, położyłem krzesło na stole i poszedłem umyć ręce. Wracając na salę, przechodząc obok słuchaczy, usłyszałem: Fajny trik, pewnie ma symbolizować pozycję siedzącą, w której przebywamy przez większość czasu. (…)

Może i tak, jednak rzecz w tym, iż to krzesło było ustawione w pozycji embrionalnej. Jak „kształt” do którego często powracamy. Bywa że nawet kiedy chcemy położyć się wygodnie na brzuchu lub na plecach, w wyniku wielu uwarunkowań psychosomatycznych, ale także urazów, napięć, potrzeby kontaktu wzrokowego czy werbalnego, taką pozycję wybierają coraz częściej podczas spoczynku korzystający z dłuższych zabiegów, sesji. Pod warunkiem jeśli niczego wcześniej nie sugerujemy i po prostu dajemy wybór, poczucie sprawczości i komfortu.

- Proszę położyć się na wstępie w wygodnej dla pani, pana pozycji.

- Ale jak? – słyszę pytanie. Będzie dłuższy masaż, ale zazwyczaj instruowano mnie, aby na początku zabiegu kłaść się na brzuchu.

- A czy to było rzeczywiście zawsze komfortowe?

- Nie do końca – słyszę w odpowiedzi.

- To proszę położyć się w ulubionej, komfortowej pozycji. I często kładą się, ale nie tylko w pozycji na boku, czasem podciągają także nogi trochę w kierunku brzucha, do pozycji embrionalnej, jakby zamykając się w sobie. To tyle odnośnie tego co jest utartym schematem postępowania w wielu zabiegach, a tym co coraz częściej jest świadomą, realną potrzebą. (…)

Co łączy ludzi czujących się bardziej komfortowo w takiej pozycji? (...)

Powody są różne: urazy, silne napięcia, ciąża, rewitalizacja po porodzie, zwłaszcza matki karmiące. Stany po wypadkach komunikacyjnych, stłuczenia, obrona, czasem potrzeba zamykania się w strefie komfortu, wymuszona pozycja w pracy, może rzeczywiste przebywanie w ciągu dnia w pracy na siedząco, przed komputerem, na kanapie. Ale także trudne lub traumatyczne przejścia, silny stres, atawistyczna pozycja w obranie stref z większą ciepłotą ciała (pachy i pachwiny) i energetycznych i energetycznych: serce, klatka piersiowam lista jest długa. (...)

Nie chodzi tutaj o ocenianie, czy diagnozowanie, ale o obserwacje bez oceniania. To także możliwość głębszej pracy wstępnej z mięśniami grzbietu, pracy w oparciu o deklarację: miękko, głęboko, warstwowo, bezboleśnie, czy łączenia pracy z grzbietem, ramionami w fazie ruchu.

Także bardziej ergonomiczna praca podczas modelowania, ujędrniania okolic: ud, linii talii, łatwiejszego kontaktu jeśli korzystający z zabiegów mają potrzebę kontaktu wzrokowego lub chcą porozmawiać, wtedy na wspie zabiegu stoimy po stronie twarzy. Także niektóre dysfunkcje w odcinku szyjnym, utrudniające pracę w pozycji na brzuchu, problemy fizjologiczne, tu także lista wskazań oraz oczekiwań jest długa.

Rzecz w tym, iż warto także pozwolić na taką wstępną, wyjściową pozycje rozpoczynając zabiegi masażu, sesje terapeutyczne, sesje relaksacyjne w sytuacje długotrwałych napięć, obrony, pancerza czy wzorców ruchowych. Nie oznacza to, iż cały zabieg będzie odbywał się w takiej pozycji, nic podobnego. Choć w pewnych sytuacjach i tak sie zdarza, ze zmianę pozycji na drugą stronę. Poszę wyobrazić sobie pozycję w leżeniu na brzuchu, kiedy pacjent szuka możliwości kontaktu, chce na wstępie porozmawiać, a jeśli leżałby w dodatku z głowa w podgłówku.

Istotne jest także z której stoimy strony. Początkowo mając kontakt wzrokowy, werbalny, obserwując subtelne, minimalne reakcje także na sam dotyk i zaczyna się proces. Jaki? C.d.n. (…)

(Przykłady od strony technicznej są zawarte min. w książce: Integracyjny Masaż Bodywork, masaż w odnowie biologicznej i psychosomatycznej - Piotr Szczotka Bodywork, 2004)

(zdjęcie podczas sesji w firmie Habys, 2012)

Artykuł poglądowy, w odpowiedzi na pytania. Piotr Szczotka © www.bodyworker.pl


Blog Bodyworker w drodze, czyli wolny zawód, to nie tylko blog, ale tożsamość zawodowa, praktyka i rozwój. Podpowiedzi jak można się rozwijać zawodowo, zwłaszcza jeśli ktoś dopiero startuje, lub nie wie co dalej i jak można ukierunkować praktykę w bezpośrednich kontaktach z człowiekiem. Co ciekawe, poprzednie blogi prowadzone przez kilka lat wykazały, iż nie wiadomo kogo rzeczywiście zainteresują i zainspirują. Pisane były zarówno dla korzystających z zabiegów, podopiecznych oraz praktyków, dyplomowanych masażystów, masażystek.


Z korespondencji wynika jednak, iż zainteresowały zarówno masażystów, fizjoterapeutów, ale także psychologów, kosmetyczki, kosmetologów, instruktorów, a także lekarzy.
Ponadto kilka projektów praktycznych oraz informacji kierowanych zarówno do praktyków jak i korzystających z zabiegów nurtu body work.

Nowy blog ma o wiele szerszy zakres tematyczny, zapraszam, powyżej:

 
 
 
 
 
 

Poniżej poprzednie blogi, prowadzone przez kilka lat:

 

https://masazystawdrodze.wordpress.com/

 

W drodze, czyli dla tych którzy cenią sobie bezpośrednie spotkania,

 

wymianę doświadczeń, kontynuację nauki, chcą uczestniczyć w wykładach,

 

warsztatach w celu poszerzenia horyzontów, rozwoju zawodowego i osobistego.

 
 
 
 
 
 

Słowem różne tematy nie tylko stricte zawodowe, a termin masaż jest tutaj filarem obok promocji zdrowia.

 

Blog Dotyk Masaż Bodywork przede wszystkim dla praktyków: https://dotykmasazbodywork.wordpress.com/

 

Blog Bodywork Piotr Szczotka in english: https://bodyworkpiotrszczotka.wordpress.com/

 

Z podziękowaniem za współpracę, gościnność i zaproszenie na wykłady, prezentacje, warsztaty w szkołach na uczelniach i w firmach.

W drodze, program dla firm w miastach lub podczas konferencji w terenie.

Sporo rozpoczynających praktykę osób pyta czy to ma sens, kupić sobie krzesło i masować podczas wydarzeń, w firmach, na spotkaniach. Czy ma sens to zależy co masz faktycznie do zaoferowania. Dla mnie masaż na krzesłach jako praktyka miał sens jak zaczynaliśmy takie projekty, czyli ponad 20 lat temu, ale dzisiaj potrzeby są zupełnie inne. Oczywiście podczas tzw. wydarzeń, spotkań krzesło króluje (tradycja work-site), także praktyczna mobilna mata (opcjonalnie), ale już w firmach, w bardziej kameralnych warunkach krzesło to archaizm.

Mowa tu o programach typu: health promotion program in workplace). Pracując z twarzą, stopami i łydkami, grzbietem, ramionami, czy podczas sesji profilaktyczno-relaksacyjnych, podstawą jest lekki, składak czasem mata do ćwiczeń.

Dla mnie jako praktyka, sukcesem jest także przeniesienie zachowań prozdrowotnych poza pracę, do życia prywatnego. Czyli słów kilka o masażu i ewolucji projektów dla firm:
 
SZKOLENIA  DLA  PRAKTYKÓW:  INDYWIDUALNYCH  OSÓB,

FIRM,  GABINETÓW,  SPA,  U  PAŃSTWA  NA  MIEJSCU

ZAPRASZAM  DO  WSPÓŁPRACY W POLSCE I ZAGRANICĄ

SKRYPT  I  LITERATURA  DOTYCZĄCA  TEMATU
(c)2020, All Rights Reserved
Liczba odwiedzin: 239065
Ta strona może korzystać z Cookies.
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.

OK, rozumiem lub Więcej Informacji
Informacja o Cookies
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.
OK, rozumiem